
Mały apdejt. Fosal przybył. Posmarowałem pędzelkiem i odstawiłem na 1h. Potem zruszyłem śrubokrętem, bo szczotką nic nie dawało. Zostawiłem na dłuższą chwilę, a na sam koniec przepłukałem wodą. Qrewstwo gryzie w nosie i lepiej w okularach pracować, bo jak operujecie szczotką to kropelki latają dookoła. Dobra koniec pitolenia. Oto efekty: Jak widać z daleka jest pięknie, po przybliżeniu już widać pozostałości. Potraktuje to jeszcze raz i mam nadzieję, że zejdzie wszystko. Najważniejsze że nie zżarło plastiku.
Dla porównania tak było przed: