Seba jak zwykle śliczny trolling z fraktalami w tle

Dzięki całorocznym zaangażowaniu kilkunastu osób (dla których friendship to podobno styl życia)
by na party najlepiej nikt nie pojechał, zarejestrowało się ledwo kilkanaście osób.
Po udanej SP8 miałem być do pomocy (wstępy, sprzątanie, kible, rzygi, wotki itp.)
lecz po ww staraniach przy takiej frekwencji jednak nie byłem już niezbędny.
Konsultacja z resztą orgów i pojechałem tam gdzie mnie także zaproszono.
Ogólnie jeżdżę na bardzo dużo imrez. Scenowe to może 20% z całości.
To co się działo przez ostatni rok w temacie SP mocno zweryfikowało moje podejście do niektórych ludzi "sceny".
Oczywiście nie uogólniam! Scena jest wspaniałym tworem i w wielu miejscach friendship aż emanuje.
Szkoda że nie wszędzie
Pozdrowionka!