BagoZonde pisze:A to mnie suchy zaskoczyłeś z kasowarką UV. Szukałem po jakiś elektrodach i tam się "nie dało" ale im nie wierzę

. Coś takiego muszę sobie skonstruować o ile można dostać taką lampę w wersji light, nie ulicznej

. Masz jakieś zalecenia bo ze mnie lama-elektronik.
Takie lampy oświetleniowe (z palnikami kwarcowymi UV wewnątrz bańki lampy) można jeszcze nabyć na wyprzedażach, np:
... problem tylko w tym, że te palniki z lamp oświetleniowych mają 20-40 razy za dużą moc (!), co sie przekłada na silne nagrzewanie samego palnika. Jak wiadomo ogólnie moc promienowania (chodzi mi tu konkretnie o interesujące nas UV) spada z kwadratem odległości i sęk w tym, że nie sposób zbliżyć takiego gorącego palnika na stosowną odległośc od EPROMa (aby kasowanie było skuteczne i szybkie) bez obawy szkodliwego przegrzania struktury półprzewodnika pamięci. Zamiast kupować takie palniki, można popytać znajomego elektryka, ale takiego z długim stażem pracy w jakiejś firmie państwowej (obecnie i/lub/ewentualnie emeryta/rencisty), który w swoich "zasobach piwnicznych"

znajdzie dla nas na pewno, coś interesującego.
Na "elce" jest temat o kasowaniu EPROMów założony przez "ola" (tak TEGO ola

):
Jak skasować stare EPROMy
... w tym wątku polecam szczególnie zwrócić uwagę na odpowiedzi userów: janek1815, Quarz, _jta_, Ronin64 . Sama kwintesencja tematu. Ja robiłem podobnie (tylko dodatkowo chłodziłem EPROMy małym wentylatorem biurkowym). A tak na marginesie, to "olo" nawet nie podziękował za odpowiedzi!
Natomiast wewnątrz mojej małej kasowarki profesjonalnej (kasuje jednocześnie do 7 szt. EPROMów w 10-15 min) znajduje się palnik kwarcowy LRuV 10-254, o mocy
TYLKO 10W i umieszczony w odległości ok. 3cm od okienka pamięci. Palnik ma postać rurki (coś jak miniaturka świetlówki tylko rzecz jasna z kwarcowego szkła i bez luminoforu) o wymiarach: długość - 23cm, średnica - 1,5cm. Wytwarza promieniowanie UV o długości fali 254nm i natężeniu 9,5mW/cm2 (tak podaje producent tego kasownika).
Na koniec
WAŻNA UWAGA (to nie żarty).
Bawiąc się palnikami rtęciowymi z lamp oswietleniowych, najlepiej nie patrzcie wprost na światło palnika.
...w czasach ogólniaka, mój kumpel robił eksperymenty fizyczne z UV (z wykorzystaniem kilku palników z "ulicznic") i w rezultacie wylądował oślepiony w szpitalu okulistycznym. Na szczęście nie doszło do trwałego uszkodzenia wzroku!
Jeszcze jedna uwaga co do skuteczności działania palnika rtęciowego (pod kątem kasowania pamięci). Jeśli po paru minutach działania (przypominam palnik osłonięte przed wzrokiem!) poczujecie wyraźnie ozon (charakterystyczny zapach, jak po "suchej" burzy z piorunami) to znaczy że jest UV i palnik powinien być przydatny do naszych celów. Tak działa moja profesjonalna lampa.