Dla mnie luz, Carrion, tylko problem z Tobą jest taki, że Ty byś chciał jednocześnie:
a) być obok sceny i nic nie musieć
b) wypowiadać jedynie słuszne sądy o scenie i jej kondycji
c) jeździć tylko na party na które chcesz
d) oceniać które party jest najzajebistsze od 20 lat (w ciągu których opuściłeś 90% imprez)
Dla mnie jeżeli próbujesz łączyć a i b albo c i d to jest to dość śmieszne, bo to trochę jak facet który przesłuchał w życiu dwie płyty i twierdzi że cała reszta muzyki to shit, tudzież jak ktoś kto w życiu jeździł polonezem i passatem, który twierdzi że najlepszym na świecie samochodem jest jeden z nich
Druga sprawa jest taka - i teraz możesz się z tego śmiać ale tak poniekąd mam to w dupie

- że jesteśmy na takim etapie w życiu sceny c64 w Polsce, że uważam iż pada ona na ryj przez nadmiar ludzi z podejściem "stoję obok, nie przyłożę się, nie pomogę, ale jak coś, to chętnie przyjadę, pobawię się i jestem spoko". Scena w Polsce jest skarlałych rozmiarów i potrzeba jej ludzi aktywnych, albo aktywnych produkcyjnie, albo wspierających community. Wiem, mam prawie 40 lat i bawię się w idealistę, ale takie podejście mnie po prostu wkurwia, i zwyczajnie po ludzku uważam że w sytuacji kiedy mamy możliwości, stać nas, jesteśmy w stanie, to powinniśmy. I spoko, jeżeli tego nie podzielasz to nie, ale w takim razie zaakceptuj że jeżeli niewiele tej scenie dajesz, to za dużo od niej potem nie wołaj. Na przykład, nie oczekuj wielkiego autorytetu* w moich oczach

Mmmkej?
* w sprawach sceny, za wiele innych rzeczy Cię bardzo szanuję
+ to co mam stopce.