Od powrotu do domu zastanawiam się czy byłem na lepiej zorganizowanej imprezie scenowej? Śmiało mogę powiedzieć, że nie. Kto nie był, niech żałuje. Udane połączenie imprezy scenowej + przyjęcia rodzinnego. Fajnie to podsumował Gregfeel - w życiu nie byłem na takim fajnym weselu. I ja się pod tymi słowami podpisuję. Było mega mega fajnie!
Rebok jako techniczy spisał się znakomicie. Sachy jako prowadzący także. Podobała mi się też Twoja szybka reakcja. Jak był fuck-up z jedną pracą to od razu krótka piłka i wyjaśnienie tematu. Jak któraś praca poszła za cicho, to od razu powtórka. Brawo.
Każdemu się chyba udzieliła ta atmosfera: długie rozmowy, żarty, zabawy, tańce podczas koncertów (Katod bisował chyba kilkanaście razy), pyszne jedzenie, strumienie piwa, bardzo ładne okoliczności przyrody. Mi nic więcej do szczęścia nie było potrzebne!!!
Steffan jesteś niesamowity. Zrobiłeś imprezę o której będzie się długo pamiętać i już Ci współczuję, bo nie wiem czy da się zrobić coś lepiej

Nie wiem jak Ty i Kasia to robicie, ale serce rośnie, gdy się patrzy jak Wasza rodzina, sąsiedzi, znajomi z wielką radością angażują się w spełnianie Twojej wizji. Brawo !!!!
Jedyne w sumie co było niepotrzebne, to przepuszczenie przez selekcję tego intra o Atari. Gdyby było chociaż śmieszne...
Nie wiem co jest takiego w tej Tucholi, ale muszę podpisać się pod tym co pisał Wacek: rok temu do Tucholi jechałem wypalony, zmęczony, bez motywacji do scenowania. Po wizycie u Was wyciągnąłem C64 z szafy, odświeżyłem swoje "IDE" i trwa to cały czas. Dzięki !!! Steffan to wszystko Twoja zasługa!
Korzystając z okazji muszę podziękować dwóm osobom, w sumie trzem:
Hairdog - muzyka, grafika, support
DJ Gruby - za rzucenie wszystkiego i pomoc w kryzysowej sytuacji
moja żona - tydzień bylem w domu tylko ciałem. Dziękuję że mi na to pozwoliłaś :*
Siedzę sobie w domku, popijam herbatkę i robię odsłuch płyty Wacka. Świetne wydawnictwo. Z autografem! (Mojzesh :* )
. : dream : .
Boom!