Od paru dni jestem posiadaczem C64 z magnetofonem. Ktoś napisze, że to leczenie kryzysu wieku średniego ale mam to w ...

Kupiłem C64C w zestawie z magnetofonem i joyem QuickShot II Turbo. O ile komputer z zasilaczem trafiły się całkiem ładne (na kompie oryginalna plomba gwarancyjna, zasilacz chyba był po drodze wymieniany na nowy, bo wygląda jak nowy), to magnetofon i joy okazały się niezłym śmietnikiem. W magnetofonie odkręcona głowica i urwane kable od niej, a w mechanizmie jakaś zakleszczona śrubka. Ogarnąłem, chociaż nie wiem, czy działa, bo oczywiście nie mam żadnej kasety z softem. W każdym razie kręci się.
Większy problem jest z joyem. Na pewno znacie temat: otwarte switche z blaszkami i sprężynkami. Większość z nich jest na miejscu, ale nie wszystkie. W podstawie lata mi jedna blaszka i pół sprężynki. W pałce nie ma ani blaszek, ani sprężynek od obu fireów. Jak żyć? Nie wala się komuś połamany egzemplarz, z którego dałoby się to przeszczepić? A może ktoś doktoryzował się w sprawie budowy współczesnych mikroswitchy i wie z jakiego modelu można zerwać obudowę i znaleźć podobne bebechy w środku?
Ostatnia sprawa: czy ktoś z Warszawy lub okolic posiadający kasetę i np. Black Boxa nie zechciałby zerknąć na mój magnetofon, tzn. podłączyć go do kompa, podregulować głowicę i spróbować coś wgrać?
Pozdrawiam
Maciek